Betonowiec na jeziorze Dąbie – SUPowanie przy wraku statku z II WŚ

Zaktualizowano: maj 3

Ostatnio znów odwiedziliśmy na SUPach Betonowiec zlokalizowany na jeziorze Dąbie w okolicy Inoujścia. Raz już spływaliśmy rzeką, aby móc podziwiać go na żywo i było to wówczas nasze pierwsze spotkanie bliskiego stopnia z Betonowcem. Możecie poczytać o tym tripie >> TUTAJ. Wyprawa była piękna, meandry rzeki Iny są urocze, jednak osiągnięcie celu jakim był wrak statku zdawał się bardzo odległy. Spływ był długi. Więc jeśli chcecie skrócić czas dopłynięcia do Betonowca to przeczytajcie poniższe wskazówki, wierzę, że będą pomocne!

Betonowiec osadzony jest na mieliźnie w okolicy Inoujścia. To niezamieszkała już wieś znajdująca się na półwyspie utworzonym przez wody rzeki Odry, Iny oraz jeziora Dąbie. Dojazd do Inoujścia jest trudny. Bez terenówki chyba jest to niemożliwe. Raz podjęliśmy się próby dojechania tam , po czym zrezygnowaliśmy ze względu na stan drogi. Wieś została zniszczona w trakcie II Wojny Światowej i przejęta przez wojska radzieckie. Z kolei ostatni mieszkaniec opuścił Inoujście w 1999 roku, więc droga dojazdowa tam (polna) jest już ledwo widoczna.

Jeśli śledzicie moje SUPowe przygody, to wiecie, że moim tzw. home spotem jest Lubczyna . Pływając tam i wypuszczając się wgłąb jeziora można na horyzoncie dostrzec Betonowiec wzrokiem (przy spokojnej wodzie). Odkąd go wypatrzyłam uświadomiłam sobie, że z Lubczyny także można do niego na luzie dopłynąć… w głowie jednak pojawiło się jedno “ale”


“Warunki na jeziorze Dąbie, nawet przy sprzyjającej pogodzie i dobrych prognozach bywają zmienne (wiatr). Płynąc na szerokie wody jeziora trzeba się liczyć z ciężkim warunkiem na wodzie, nawet jeśli teraz świeci słońce i jest tzw. lustro.”

Już nie raz na własnej skórze przekonałam się o tym wypływając na Dąbie. Nie bez powodu nasi lokalsi mówią na to jezioro, pieszczotliwie Pacyfik 😉 Zatem, owszem możliwe jest aby dopłynąć do Betonowca z Lubczyny na SUPie. W jedną stronę będą to około 4 km. Mam dla Was jednak bezpieczniejszą i krótszą trasę, która nawet przy zmieniającym się wietrze nie będzie trudna także dla początkującego SUPera.

mapa


Zaznaczę, że miejsce, które Wam podaję, nie jest jedynym miejscem, z którego jest bliżej do Betonowca. Google map na pewno podpowie jeszcze jedno, np. Kanał Skolwiński. Aczkolwiek my do lewobrzeżnej części Szczecina (a tym bardziej do dzielnicy Skolwin) mamy niemalże tak samo daleko jak nad morze, więc nie brałam tej miejscówki pod uwagę w pierwszej kolejności. Poza tym, wodując się tam trzeba przepłynąć wówczas przez Odrę, która w tym miejscu może być dość ruchliwa ze względu na to, że wypływają tam statki z Portu Szczecin w stronę Świnoujścia, a potem na otwarte morze. Dodatkowo skolwiński odcinek rzek Odry zalicza się do wód morskich Portu Szczecin i pływanie tam supem grozi otrzymaniem mandatu.Jest po prostu zabronione tam wiosłować. Nie jest więc to moim zdaniem dobre miejsce na początek takiego wypadu, a tym bardziej dla początkujących SUPerów.


ALE DO RZECZY!

Poniżej wklejam mapkę z zaznaczeniem punktu startu oraz “mety”, czyli Betonowca. Miejsce jest na odludziu, dojazd autem jest dobry. Jedzie się po piaszczystej drodze, ale osobówka da radę bez problemu. Jeszcze niżej, druga , interaktywna mapka z zaznaczoną dokładnie pinezką.



mapa-betonowiec.jpg

Trasa ta ma około 2 km w jedną stronę. Startuje się z okolic Bazy Rybackiej. Nie ma tam żadnych zakazów wjazdu. Teren nie jest ogrodzony. Jest gdzie zaparkować. Praktycznie przy samym wale przeciwpowodziowym. Jest swobodne miejsce do rozłożenia desek i przygotowana się do SUPowania.



image1-—-kopia-(2).jpg

image1-—-kopia-(3).jpg

przebieg trasy


Co tu dużo pisać? Nie jest skomplikowany 😉 Przed siebie na wprost i do CELU! Ciekawostką może okazać się, że podczas wiosłowania, przez cały odcinek widać dno. Teraz jak płynęliśmy dno było widoczne do około 2 do 2,5 metra w głąb i taka też mniej więcej głębokość się tam utrzymuje na tym odcinku. Jesteś niby po środku jeziora, a jednak widać piasek na dnie. To kolejny argument za tym, że jest to trasa dla początkujących. Czasami daje to dodatkowe poczucie bezpieczeństwa będąc na SUPie.

image2-—-kopia-(2).jpg

Betonowiec został osadzony na mieliźnie przy Inoujściu na przełomie lat 70-80 tych. Wcześniej służył jako tankowiec przewożący paliwo z fabryki benzyny syntetycznej w Policach do Świnoujścia. Został wybudowany w czasie II Wojny Światowej a swój pierwszy rejs odbył w 1944 roku.

image0-—-kopia-(2).jpg


image4.jpg

image5.jpg

Statek ma 90 metrów długości. Na tym zdjęciu powyżej, ja jestem mniej więcej po środku niego na swojej desce SUP. Ledwo mnie widać! 😉


image1-—-kopia.jpg

Jego właściwa nazwa to URLICH FINSTERWALDER. Tak samo nazywał się inżynier, który dowodził zespołowi budowniczym tego typu statków. Zespół do budowy betonowych okrętów został powołany na terenie Trzeciej Rzeczy i nazywał się “Sonderausschuss Betonschiffbau” – nie martwcie się, ja też nie umiem tego przeczytać ;P Hihi. W tłumaczeniu dosłownym oznacza to: specjalny wydział – budownictwo statków betonowych.



image3-—-kopia.jpg

image2-—-kopia.jpg

image2.jpg

image4-—-kopia.jpg

Urlich został zbombardowany 20 marta 1945 roku przez radzieckie lotnictwo. Stał wówczas w porcie w Szczecinie. Wrak osadzono na dnie jeziora. Jak już wspomniałam, został on podniesiony z dna i osadzony na mieliźnie. Jest teraz niesamowitą atrakcją turystyczną. Statek jest dostępny tylko z wody, ale widać go z wału przeciwpowodziowego (na którym biegnie ścieżka rowerowa, chyba jeszcze oficjalnie niedokończona). Najbliżej z lądu można podziwiać go z dzikiej plaży w Inoujściu.



image0.jpg

Tym optymistycznym akcentem zakończę ten wpis. Jeśli chcielibyście zabrać się ze mną na taki SHORT SUP TRIP podziwiać Betonowiec, DAJCIE KONIECZNIE ZNAĆ!


#betonowiec #polska #jeziorodąbie #szczecin #jezioro

71 wyświetlenia0 komentarz