Muggelspre – wodne kanały pod Berlinem cz. 1

Aktualizacja: 5 dni temu

Tej jesieni przyszło nam pływać w wielu pięknych miejscach. Zazwyczaj staramy się obierać jakieś nowe kierunki i odkrywać nowe SUP-spoty. W tym roku zaczęłam jeszcze bardziej doceniać położenie geograficzne Szczecina. Dlaczego? Bo w samym mieście, jego okolicach jak również w całym zachodniopomorskim, jest wiele świetnych miejsc do pływania na desce. Blisko nad morze, nad zalewy, blisko do lubuskiego oraz za zachodnią granicę. Cała Brandenburgia i Meklemburgia to nieskończenie wiele miejsc do zwodowania się. Szczecin to idealna baza wypadowa mająca w zasięgu 200 km świetne miejscówki!

MUGGELSPREE


Jesienią pływaliśmy już w kilku ciekawych miejscach, niektóre z nich opisałam na blogu, jak na przykład: Łagów, Glinną, jezioro w Lipach czy Wydrnik. Było także Ińsko, jednak tamtejsze jezioro znalazło się tylko na instagramie. Dziś chcę Wam przedstawić miejsce, które nas bardzo urzekło tej jesieni. Jak zwykle wybraliśmy je losowo przeszukując Google Map. Bez większego planu działania pojechaliśmy tam i zwodowaliśmy deseczki. Ponieważ punkt postoju okazał się zacny, podaję Wam lokalizację poniżej, być może kiedyś skorzystacie. Szczerze Wam polecam się tam wybrać, nawet nie posiadając własnej mini jednostki pływającej, jest tam wiele wypożyczalni łódek, kajaków i tym podobnych. Kto wie? Może nawet Supów? Jest to na pewno ciekawa opcja na spędzenie czasu wolnego w nieco inny sposób niż spacer.

Muggelspree to obrzeża Berlina – jest to jeden z wielu kanałów, które się tam znajdują. Ten akurat prowadzi do jeziora Muggelsee gdzie po drodze można podziwiać niemieckie domki i działki. Taki miejski klimat.



Bardzo dogodne warunki do rozłożenia desek: trawa lub parking. Parking jest bezpłatny, z którego mogą korzystać turyści. Znajduje się tak także wypożyczalnia sprzętu, więc to idealnie miejsce dla tych, co przyjeżdżają w to miejsce bez “ekwipunku”. Jest tez łatwe zejście do wody, bez konieczności zmaczania się. Idealnie na jesień.


IMG_6272.jpg

IMG_9024.jpg


nasza trasa


Zwodowaliśmy się bez konkretnego planu na pływanie. Kanał Muggelspree wybraliśmy trochę przypadkowo stojąc już na deskach i zastanawiając się, czy płynąć w dziksze tereny, czy bardziej miejskie? Wybraliśmy te miejskie i bardzo byliśmy zadowoleni z tej decyzji. Fajnie było móc popływać wśród cywilizacji. Pooglądać piękne domy, ludzi pracujących w ogrodzie czy wędkarzy łowiących ryby. Lub po prostu mijać się z ludźmi płynącymi kajakami lub łódkami. Niemcy są bardzo życzliwi i miły uśmiech lub powitanie są na porządku dziennym.

Pierwotnie planowaliśmy dopłynąć do jeziora Muggelsee, jednak niedoczas sprawił, że musieliśmy wracać. Płynąc z powrotem wybraliśmy Kanał 5, aby chociaż część trasy się różniła.


mapa.jpg

fotorelacja


Poniżej mocno skrócona fotorelacja z najpiękniejszymi ujęciami, jakie udało nam się zrobić. Startuje się na takim zielonym “przylądku”. Stamtąd można wybrać kilka kierunków. Aby dopłynąć na Muggelspree konieczne jest skierować się na prawo.




IMG_6286.jpg




IMG_6305.jpg

IMG_9093.jpg

Wtedy jeszcze było dużo jesiennych kolorów na drzewach i krzewach. Pływanie w takich okolicznościach to sama radocha!


IMG_6316.jpg

IMG_6312.jpg

Tutaj niemal każdy domek, mniejszy lub większy ma własny parking na łódkę. Bardzo to urocze. Poniżej widać kościół – w tę stronę płynie się nad jezioro. My musieliśmy zawracać – wpłynęliśmy na kanał 5.


IMG_9141.jpg

IMG_6327.jpg

Kanał 5 to jeszcze większe zagęszczenie domków. Wiele urokliwych zakątków z wybujałą roślinnością lub pokaźne domy, przy których przepływając aż ściska z zazdrości (tej takiej pozytywnej oczywiście). Fajnie, że niektórzy tak sobie mieszkają!




IMG_9239.jpg

IMG_9176.jpg

IMG_9227.jpg

W drodze powrotnej zahaczyliśmy o jezioro Dameritzsee. Poniżej widok na to jezioro z naszego miejsca startu.


IMG_6372.jpg

IMG_6376.jpg

I własnie tak to wyglądało. Niestety nie zabraliśmy ze sobą GoPro. Jedyną filmową pamiątką jaką mamy są filmiki z telefonu, który zmontowałam w jedną kompilację. Jak śledzicie mój instagram to wiecie, że zawsze udostępniam te mini-produkcje po każdej naszej SUP wyprawie. Wiem, że części z Was nie ma ze mną na insta (a szkoda) – zatem łapcie to video tutaj. Miłego oglądania!


#kanał #paddleboard #berlin #jesień #rzeka #brandenburgia #standuppaddle #sup #niemcy

0 wyświetlenia0 komentarz